www.rzeczprawa.eco.pl

strona główna

 

Historia sporu

*     *     *

 

 

Kraków 2007-11-26

Katarzyna Migacz

Radna Miasta Krakowa

 

 

 

Pani Małgorzata Radwan-Ballada

Przewodnicząca Rady Miasta Krakowa

 

Dotyczy: koncepcji rewitalizacji Fabryki Schindlera w Krakowie

 

Szanowna Pani Przewodnicząca

Od początku obecnej kadencji Rady Miasta trwa spór o koncepcję rewitalizacji fabryki Schindlera. Administracja prezydenta J. Majchrowskiego promuje projekt utworzenia w dawnej fabryce Schindlera Muzeum Sztuki Współczesnej. W obronie tej koncepcji wysuwane są argumenty typu:

- wydane pieniądze pod realizację projektu,

- wcześniejsze głosowania Radnych akceptujące projekt.

Na szczęście, w obecnej debacie nie pojawia się już argument, wygłoszony w styczniu 2005 przez W. Dąbrowskiego, ówczesnego Ministra Kultury, który w programie „Młodzież kontra”, promował lokalizację Muzeum Sztuki Współczesnej w budynkach przy ul. Lipowej 4, w następujący sposób:

 

„Pomysł z Fabryką Schindlera jest znakomity, ponieważ to jest miejsce mające logo, adres. Zrozumcie to, co jest fundamentalną zasadą gospodarki rynkowej. Wartość urządzeń technologicznych coca-coli to 20 mld dolarów. A wartość loga coca-coli, tego biało-czerwonego znaczka - to 80 mld dolarów. Jeżeli w świadomości świata kultury rozumianego globalnie jest wykreowany taki znak, jak fabryka Schindlera, to miliony ludzi, którzy tu przyjeżdżają, przyciągnie.”

 

Argumentacja ministra W. Dąbrowskiego budzi niesmak, choćby z tego powodu, że miejsce to zostało wypromowane pośrednio przez tragiczne wydarzenia II wojny światowej, a bezpośrednio, przez dzieło S. Spielberga „Lista Schindlera” – film posiadający w pewnym sensie optymistyczne przesłanie, ale treść bez wątpienia bardzo poważną.

Przeciwnicy lokalizacji Muzeum Sztuki Współczesnej w Fabryce Schindlera podnoszą, że koncepcja prezydenta J. Majchrowskiego niepotrzebnie naraża wolność sztuki na konflikt z powagą miejsca. Obok krytyki koncepcji prezydenta J. Majchrowskiego pojawiają się alternatywne pomysły. Przykładem może być artykuł ówczesnego senatora, a obecnie posła Jarosława Gowina z września br. Przedstawiona w artykule propozycja by w fabryce Schindlera utworzyć Muzeum Praw Człowieka wydaje się ze wszech miar godna poparcia. Dlaczego?

Kraków w czasie II wojny światowej był stolicą gubernatorstwa określanego przez nazistów śmietnikiem ludzi. Nieopodal mieścił się obóz Auschwitz. Na szczęście czasy te minęły, ale nie można o nich zapomnieć. Co więcej, należy dołożyć wszelkich starań, by z naszej bolesnej historii zostały wyciągnięte odpowiednie wnioski. Dziś trwa walka o pamięć historyczną – między innymi wyraża się ona w zmaganiach by obóz znajdujący się na terenie Oświęcimia nosił niemiecką nazwę. Jako Krakowianie mamy obowiązek włączyć się w debatę dotyczącą pamięci o II wojnie światowej nie tylko poprzez krytykę niektórych inicjatyw, jak np. Muzeum Wypędzonych, ale także poprzez pozytywny program. Zgoda na budowę Muzeum Sztuki Współczesnej w Fabryce Schindlera będzie utrwalaniem wizerunku Polaków jako narodu obojętnego wobec tragedii Żydów zarówno w czasie II wojny światowej, jak i dziś. Zupełnie inne przesłanie niesie koncepcja utworzenia w fabryce Schindlera Muzeum Praw Człowieka. Jest to pozytywna odpowiedź na zbrodnie XX wieku. Postawa broniąca godność każdego człowieka, jakkolwiek tłamszona, była obecna w trakcie II wojny światowej. Była obecna i dojrzewała do rozmiarów burzących największe mury. Symbolem tej postawy jest choćby osoba Karola Wojtyły, późniejszego Papieża określanego mianem Papieża Praw człowieka i kapłana, który otworzył Kościół na dialog z Żydami.

Muzeum Praw Człowieka nie będzie przeczyło tezie, że w Polsce był antysemityzm i że wielu Polaków przyjęło w obliczu Holocaustu postawę „biernych obserwatorów”.  Muzeum Praw Człowieka będzie natomiast przypominało, że wśród ludzi obojętnych byli bohaterowie i że to ONI w dłuższej perspektywie czasowej odnieśli oszałamiające zwycięstwo. Dziś Kraków nie jest stolicą „śmietnika ludzi” - GG, z którego koordynuje się „pracami w obozie Auschwitz”, ale jest Miastem Praw Człowieka, miastem związanym z tak wielkimi ludźmi jak Jan Paweł II i Czesław Miłosz, autor wiersza „Campo di Fiori”, poetyckiego utworu z czasów II wojny światowej, stanowiącego krzyk protestu wobec zbrodni i obojętności. W kontekście zmagań o Prawa Człowieka warto dodać, że Kraków ma nie tylko chlubną XX wieczną kartę zmagań o wolność i godność wszystkich ludzi, ale tradycję sięgającą znacznie dalej, aż do Soboru w Konstancji i postaci Pawła Włodkowica.

Walka o pamięć historyczną jest przede wszystkim obowiązkiem Władz Krakowa. Dziś stoimy przed dylematem jaką obrać koncepcję rewitalizacji Fabryki Schindlera. Od odpowiedzi, jakiej udzielimy zależy, czy Kraków będzie postrzegany raczej jako była stolica jednego z państw wschodnich, miasto opodal obozu Auschwitz, ziemia o której opowiada film Spielberga przedstawiający rdzennych krakowian w nienajlepszym świetle, czy też Miastem Praw Człowieka i byłą stolicą Unii Lubelskiej, zwiastunki wielokulturowej Unii Europejskiej.

 

Szanowna Pani Przewodnicząca,

Argumenty jakie podaje prezydent J. Majchrowski są bardzo słabe. Po pierwsze pieniądze jakie Miasto wydało, nie zostaną w żaden sposób zmarnowane, jeśli zdecydujemy się przeznaczyć Fabrykę Schindlera na Muzeum Praw Człowieka (być może połączonego z Muzeum Sprawiedliwych). Pieniądze z Ministerstwa wydano na remont budynków, a przecież nikt z nas nie domaga się ich zburzenia. Poza tym jestem przekonana, że przy odpowiednim uzasadnieniu Ministerstwo zaakceptuje taką zmianę i nie będzie się domagało zwrotu pieniędzy. Nie zostanie zmarnowany również projekt architektoniczny rewitalizacji Fabryki Schindlera jaki zwyciężył w konkursie w maju tego roku. Nie zostanie zmarnowany wreszcie czas – w trakcie trwania modernizacji obiektu można dokonać zmian w poszczególnych uchwałach Rady Miasta.

Prezydent J. Majchrowski broniąc swej koncepcji powołuje się na wcześniejsze uchwały Rady Miasta. Zbadałam historię powstawania tych uchwał (sporo wiadomości na ten temat publikuję na stronie www.rzeczprawa.eco.pl).  Najpierw uzyskałam informację od prezydenta T. Trzmiela (pismo OR-05.0057-464/07 z dnia 2 maja 2007r) zawierającą spis wszystkich uchwał dotyczących lokalizacji Muzeum Sztuki Współczesnej w Fabryce Schindlera. Analizując je zwróciłam uwagę Panu Prezydentowi (w interpelacji z 4 lipca 2007r.), że pierwsza uchwała jaką chronologicznie podaje, nie dość, że nic nie mówi o fabryce Schindlera, to jeszcze wskazuje jako lokalizację Muzeum Sztuki Współczesnej tereny Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego. Pytałam się wiec na jakiej podstawie zostały wydatkowane pieniądze z Ministerstwa Kultury jesienią 2005r., - argument wydanych pieniędzy z ministerstwa przewija się najczęściej, o czym później - skoro pierwszą uchwałą w spisie podanym przez prezydenta T. Trzmiela była uchwała z 28 czerwca 2006r.? I wtedy okazało się, że prezydent T. Trzmiel dokonując spisu przeoczył pierwszą i w zasadzie decydująca uchwałę. Nie to jednak jest najbardziej szokujące w tym wszystkim, każdy może się mylić (aczkolwiek ten błąd powinien również pociągnąć konsekwencje dyscyplinarne). Przerażenie budzi treść uchwały i sposób „przeforsowania” przez Radę Miasta tak poważnej decyzji. Uchwała, która de facto rozstrzygała o koncepcji rewitalizacji Fabryki Schindlera, mówiła o licznych dotacjach z Ministerstwa Kultury, wymieniając wśród 21 pozycji, 4 mln PLN na utworzenie Muzeum Sztuki Współczesnej w Fabryce Schindlera. W Radzie nie było żadnej debaty, a brak jej można tłumaczyć prawdopodobnie tym, że Radni doszli do wniosku, że nie ma sensu dyskutować nad pieniędzmi które daje Warszawa – wiadomo, że należy je przyjąć. Urzędnik referujący projekt uchwały na forum Rady Miasta 31 sierpnia 2005r., uczynił to w następujący sposób:

 

Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa – p. H. Bątkiewicz

Panie Przewodniczący!  Wysoka Rado!

Szanowni Goście!

Pragnę przedstawić propozycję w sprawie przyjęcia zadań z administracji rządowej do wykonania przez Gminę Miejską Kraków w zakresie działalności kulturalnej. Otóż pragniemy przyjąć zadania objęte mecenatem Państwa w dziedzinie kultury do realizacji przez naszą administrację. Jest to 21 enumeratywnie wyliczonych zadań, na które otrzymamy z Ministerstwa Kultury środki dla realizacji imprez, przygotowań lub prac remontowych. Są to takie zadania jak przygotowanie i realizacja wystawy indywidualnej w Nowym Jorku, zakup kolekcji sztuki współczesnej przez Galerię „Bunkier Sztuki”, wykup depozytu prac „Polacy Portrety Współczesne”, wystawa broni z kolekcji Stanisława Wcisły w Muzeum Armii Krajowej, Wielka Parada Smoków – niektóre odbyły się już z tych zadań, XXX festiwal „Muzyka w Starym Krakowie”, zakup sprzętu do prowadzenia działalności programowej  Teatru „Łaźnia Nowa”, dofinansowanie prac remontowych dawnej fabryki Schindlera, produkcja spektaklu jubileuszowego „Ryszard III” Szekspira w Teatrze Ludowym, zakup nowości wydawniczych dla bibliotek miejskich, czasopismo kulturalne „Lodołamacz”, wystawa  w galerii sztuki współczesnej „Bunkier Sztuki”, budowa pawilonu informacyjnego „Wyspiański”, wspieranie wydarzeń artystycznych w Polsce, koncerty Capelli Cracoviensis, wprowadzenie systemu audioprzewodników w Muzeum Historycznym Pałacu Krzysztofory, wydania albumu okolicznościowego z okazji 50-lecia Teatru Ludowego, Nowohucka Kronika Filmowa przez Ośrodek Kultury CK Norwida, publikacja „Kultura” w miesięczniku naszym społeczno – kulturalnym Kraków, festiwal Genius Locci w Łaźni Miejskiej, koncert Orkiestry Sinfonietta Cracovia w Sankt-Petersburgu. To są te zadania, które Ministerstwo gotowe jest dofinansować do naszych, na rzecz Gminy Miejskiej Kraków. Dziękuję.

 

W związku z takim przedstawieniem sprawy, dyskusja nad zreferowanym projektem wyglądała, tak jak już wcześniej wspomniałam, następująco:

 

Przewodniczący obrad – p. W. Misztal

Dziękuję bardzo Panu Przewodniczącemu. Otwieram dyskusję w tym punkcie porządku obrad. Czy ktoś z Państwa Radnych chciałby zabrać głos? Nie widzę. Stwierdzam, że Rada odbyła czytanie projektu uchwały według druku Nr 1053 … (Stenogram LXXXV SESJA RADY MIASTA KRAKOWA, 31 sierpnia 2005, ss. 14-15)

 

Odkąd zostałam radną, proponując dokonanie zmian w projekcie rewitalizacji Fabryki Schindlera spotykałam się z argumentem, że nie można tego dokonać, bo będziemy musieli zwrócić 4 mln PLN, które Rada Miasta zgodziła się przyjąć od Ministerstwa właśnie wspomnianą uchwałą z 31.08.2005r. Ten argument był kierowany nie tylko do mnie. Dla przykładu podaję fragment sesji RMK z 11 kwietnia 2007r. Nieśmiało pragnę zwrócić uwagę, że 4 mln z Ministerstwa Kultury są wspomniane już na samym początku debaty, co podkreśla znaczenie, jakie przywiązywano do tego argumentu:

 

„Przewodniczący obrad – p. P. Klimowicz

(…) Przychylając się do wniosku Pana Radnego Bolesława Kosiora przenoszę punkt dotyczący: INFORMACJI PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA W SPRAWIE BUDOWY MUZEUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ na teraz, tak, że bardzo proszę referenta, którym ma być Pełnomocnik Janusz Sepioł o wygłoszenie informacji.

Pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury – p. J. Sepioł

Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo Radni!

Jeśli idzie o Muzeum Sztuki Współczesnej na terenach tzw. fabryki Schindlera to w tej sprawie miasto Kraków związane jest umową z Ministrem Kultury, jest to umowa zawarta jeszcze w roku 2005 stwierdzająca, że Minister Kultury dofinansuje takie zadanie jak budowa, adaptacja obiektów dawnej fabryki naczyń emaliowanych im. Oskara Schindlera w celu utworzenia Muzeum Sztuki Współczesnej, przewidywał tam dotację w wysokości 4 mln zł, natomiast gmina zobowiązała się, że w określonym terminie przygotuje dokumentację projektową tego Muzeum.”

 

Przypuszczam, że argument wydanych 4 mln PLN z Ministerstwa przewijał się przez wszystkie debaty dotyczące rewitalizacji fabryki Schindlera w poprzedniej kadencji RMK. Jest rzeczą niepokojącą, że tak ważne inicjatywy, stanowiące o wizerunku Krakowa, podejmowane są bez poważnej debaty publicznej, że podejmuje się je w uchwałach dotyczących kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu spraw. Pragnę zauważyć, że fabryka Schindlera we wszystkich uchwałach stanowi jedną z wielu pozycji – to odnosi się nie tylko do wspomnianej już uchwały z 31.08.2005r., ale także do wszystkie innych wymienionych w spisie prezydenta T. Trzmiela. Wyjątek stanowiła uchwała z 11 kwietnia 2007, która dotyczyła tylko i wyłącznie Muzeum Sztuki Współczesnej. W tejże debacie, pragnę nieśmiało przypomnieć, prezydent T. Trzmiel w celu uzyskania pozytywnej decyzji Rady, po pierwsze zapewniał, że lokalizacja w uchwale z 11 kwietnia nie ma znaczenia:

 

„Radny – p. P. Klimowicz

(…) Ja mam prośbę do Pana Prezydenta, chciałbym usłyszeć z ust Pana Prezydenta czy jeżeli ta uchwała dzisiaj będzie przyjęta jest jednoznaczne z określeniem, czy też nie lokalizacji? Dziękuję. (…)

Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa – p. T. Trzmiel

Czytając dosłownie projekt uchwały, który jest przedmiotem procedowania z treści jego jednoznacznie, to znaczy treść jego nie wskazuje na lokalizację tego Muzeum Sztuki Współczesnej jedynie kwalifikuje, czy wyraża wolę współfinansowania tego przedsięwzięcia w zakresie tego projektu. W projekcie uchwały, który przedstawiamy Państwu nie ma tej lokalizacji.”

 

a pod koniec debaty w późnych godzinach wieczornych, złożył następująca deklarację:

 

„Proszę Państwa lokalizacja Muzeum Sztuki Współczesnej pojawia się w dokumentach przyjętych uchwałą Rady Miasta Krakowa. W związku z tym jakiekolwiek zmiany w tym zakresie mogą być przyjęte również poprzez uchwałę Rady Miasta Krakowa i w związku z tym mogę potwierdzić, że sprawa jest otwarta. Jest sprawa lokalizacji otwarta.”

 

Niestety do dziś nie podjęto w Radzie Miasta poważnej debaty na temat lokalizacji Muzeum Sztuki Współczesnej, a projekt radnego P. Wiszniewskiego proponujący zmiany w WPI, od 6 miesięcy nie może trafić do porządku obrad, mimo, ze uzyskał pozytywną opinię Komisji Kultury (nota bene miało to miejsce w Fabryce Schindlera, 29.06.2007r. po prezentacji projektu architektonicznego rewitalizacji Fabryki).

 

Szanowna Pani Przewodnicząca,

Proponuję pozostawić spór o poprzednie uchwały Rady Miasta publicystom i historykom. Nie ma konieczności roztrząsać dalej argumentów z przeszłości. Warto skupić się na dniu dzisiejszym i tym, co można zrobić. Przede wszystkim warto zauważyć, że poprzednie uchwały, jeśli zostaną szybko zmienione, nie opóźnią inwestycji związanych z Fabryką Schindlera, gdyż remont Fabryki zatwierdzony przez Radę w budżecie na 2008r., musi trochę potrwać, a w związku z tym, daje nam czas na zmiany w uchwałach.

Proponuję, by zatwierdzić proponowane przez prezydenta J. Majchrowskiego wydatki 47 mln PLN przewidziane w projekcie budżetu na rok 2008, dokonując poprawek, które sprawę przeznaczenia rewitalizowanej Fabryki pozostawiają otwartą. Sprawę przeznaczenia Fabryki należy jak najszybciej zamknąć, ale nie można tego czynić – tak jak to robiono do tej pory – w bloku z innymi sprawami.

 

Szanowna Pani Przewodnicząca

Z dużą radością przyjęłam Pani wybór na stanowisko Przewodniczącej Rady Miasta. Łączę z Pani Osobą spore nadzieje, ale też zdaję sobie sprawę, że Pani zadaniem jest przede wszystkim łączyć, a nie dzielić. Pani funkcja wymaga nieraz akceptacji rzeczy, do których nie jest się do końca przekonanym. Czyni się to w imię kompromisu. Wierzę nie tyle w to, że Pani Przewodnicząca podzieli moją opinię, ale przede wszystkim, że wypracuje Pani – dzięki swemu ogromnemu autorytetowi osobistemu – rozsądny kompromis. Kompromis jednak nie może polegać na zgodzie, by na terenie jednej Fabryki Schindlera funkcjonowały obok siebie tak różne instytucje jak Muzeum Sztuki Współczesnej i Muzeum Sprawiedliwych. Tego typu „kompromis” pogarsza sytuację zaostrzając konflikt pomiędzy powagą miejsca a wolnością sztuki.

W załączniku przesyłam Pani Przewodniczącej moje poprawki do budżetu na rok 2008. Liczę na mądrość Pani Przewodniczącej i doświadczenie.

 

Z wyrazami szacunku

 

 

 

 

 

DW:

Prezydent Miasta Krakowa – prof. J. Majchrowski

Radni Miasta Krakowa