PROPAGANDA

I JEJ WROGOWIE

 

www.rzeczprawa.eco.pl

strona główna

 

 

 

 

Dziennik Polski, Nr 197 (11781), 12 XI 1982, s. 3.

 

 

W krakowskim „Dzienniku Polskim” z dnia 12 listopada 1982, który na pierwszej stronie donosił:

 

     o śmierci towarzysza Leonida Breżniewa oraz bólu W. Jaruzelskiego i H. Jabłońskiego („Imię towarzysza Leonida Breżniewa na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako wielkiego przyjaciela naszego narodu…” – wpis w Księgę Kondolencyjną),

     o liście podpisanym przez kaprala Lecha Wałęsę do Generała Wojciecha Jaruzelskiego, w którym znajduje się propozycja działania w kierunku porozumienia,

     o spotkaniu gen. Kiszczaka z Wałęsą w związku z tym listem

     i o decyzji Kiszczaka, który w wyniku rozmowy polecił uchylić decyzję o internowaniu Lecha Wałęsy

 

czytamy na stronie 3

tekst Grażyny Starzak

pt. „ZNP – Kolejny poród?

 

Pani Starzak informuje o powstaniu Związku Nauczycielstwa Polskiego w Sułkowicach. Z artykułu dowiadujemy się, że dla nauczycieli najważniejsze są sprawy codziennego bytowania: mieszkanie, wyżywienie, a nie namiętności, ambicje i rozczarowania pierwszoplanowych działaczy z lat 1980-81. Tak zarysowaną hierarchię wartości bardzo dobrze rozumieją Ryszard Gerhard, Stanisław Stefański i inni wieloletni działacze ZNP – Oświata i czują się oni „odpowiedzialni za losy Związku i związkowego majątku. ‘Ludzie dzwonią do mnie – mówi Gerhard – i pytają, dlaczego nie biorę się do roboty, bo znowu ktoś niepowołany się wkręci’”.

 

W dalszej części artykułu czytamy:

 

To co jest jasne dla Gerharda, Stefańskiego, jest nie do przyjęcia dla Łopaty i Kubowicza, chociaż dla każdego z nich z innego powodu. Mgr Stefan Kubowicz, były przewodniczący Dzielnicowej Komisji Oświaty NSZZ ‘Solidarność’ załatwia mnie krótko: ‘Ta sprawa na razie mnie nie interesuje’. Dr inż. Antoni Łopata, były prezes ZNP–Nauka, obiecuje, że przygotuje mi swoje stanowisko na piśmie, ze wszystkimi kruczkami prawnymi… Krótko mówiąc przypadkiem wkroczyłam na teren ZNP-owskiej kontestacji. Aby zrozumieć jej tło należy przypomnieć, że reforma ruchu zawodowego nauczycieli po Sierpniu była możliwa nie tylko na zasadzie nowej opcji. Możliwa również była na zasadzie reorganizacji i całkowitej wymiany aparatu administracyjnego w ZNP. Tego drugiego nie udało się zrealizować do końca. W ostatnich miesiącach przed 13 grudnia związkowy aktyw najwyższego szczebla zamienił Radę Główną w – jak określił jeden z zainteresowanych – ‘wielkie ryjowisko’. Może określenie to jest krzywdzące dla niektórych działaczy, niemniej życie aktywu biegło w tym okresie torem przecinającym się z potrzebami i problemami nauczyciela, na przykład w Sułkowicach. Aspiracje polityczne, czytaj: marzenia o wielkich karierach przytłumiły społecznikowskie sumienie. Ci ludzie nie zaakceptują nowej związkowej rzeczywistości z powodu urażonej dumy, nacisków środowiskowych, szczególnie natrętnych w wyższych uczelniach, a czasem po prostu z zagubienia. (pogrubienie autorstwa G. Starzak)”.

 

Dziennik Polski, Nr 197 (11781), 12 XI 1982, s. 3.