PROPAGANDA

I JEJ WROGOWIE

 

www.rzeczprawa.eco.pl

strona główna

 

 

 

 

 

Kraków 2008-11-26

Katarzyna Migacz, Radna Miasta Krakowa

 

 

 

Aneks do oświadczenia pn.

MOWA OBRONNA W SPRAWIE WNIOSKU PREZYDIUM KLUBU PO RP Z DNIA 17.11.2008R.

O WYKLUCZENIE Z KLUBU”

z dn. 21.11.2008r.

w związku z upublicznieniem jego treści

 

 

W związku upublicznieniem treści mojej „Mowy obronnej” z 21.11.2008r. pragnę sprecyzować jedno sformułowanie dotyczące radnego B. Kośmidera.

 

Przyjmując, że wszelkie opinie, informacje, wspomnienia jakoby radny Krakowa który pracował w BWRze przekonywał, albo w inny sposób dążył do wykupienia przez Miasto części akcji BWR S.A., mogą być jedynie intelektualnymi spekulacjami mijającymi się z prawdą,

stwierdzam, że sformułowanie:

>dążą do komunalizacji banku (poprzez wykup akcji przez Miasto) w którym sami pracowali<

nie odnosi się wprost do radnego Bogusława Kośmidera. Jest to sformułowanie ogólne natomiast przypis do niego jest jedynie luźnym zobrazowaniem konkretnego przykładu. W świetle bowiem faktów, które nie budzą żadnych wątpliwości należy stwierdzić, że w okresie w którym pan Kośmider był jednocześnie i radnym miasta Krakowa i pracownikiem BWR S.A. („1991-1999 – Bank Współpracy Regionalnej S.A. – dyrektor departamentu, dyrektor oddziału”[1], „od 1994 roku dyrektor II oddziału ‘samorządowego’ BWR SA w Krakowie.”[2]), władze Miasta Krakowa podjęły następujące decyzje:

 

- zakup przez Miasto akcji BWR S.A.[3];

- Miasto przeniosło prowadzenie rachunku gminy do Banku Współpracy Regionalnej, przy sporych wątpliwościach proceduralnych[4].

W przypisach powołuję się na biuletyny „Samorządnego Krakowa”. W związku z tym warto w tym miejscu przytoczyć fragmenty historii tego ugrupowania pióra Barbary Bubuli:

„Idea “Samorządnego Krakowa” sięga roku 1994. Wtedy to, przed drugimi wyborami samorządowymi, po przegranych z kretesem wyborach sejmowych (jesień 1993), środowiska prawicowo-solidarnościowe utworzyły komitet wyborczy. Komitet “Samorządny Kraków” nie miał charakteru partyjnego. Partie prawicowe (PC, ZChN, UPR ) poszły do wyborów w osobnym bloku o nazwie “Prawica Razem”. “Samorządny Kraków” miał być raczej obywatelskim pospolitym ruszeniem. (…)

Komitet wyborczy “Samorządny Kraków”, przy wyjątkowo oszczędnej kampanii wyborczej (kosztowała wówczas około 20 tys. zł., kto w to dzisiaj uwierzy!), wprowadził do Rady Miasta 13 radnych, uzyskując poparcie ponad 10% wyborców.

Wynik ten pozwolił na odegranie istotnej roli w kształtowaniu miejskiego układu koalicyjnego. Rządząca koalicja została zawiązana wraz z silną wówczas Unią Wolności. “Samorządny Kraków” dostał 3 miejsca w siedmioosobowym Zarządzie Miasta kierowanym przez prezydenta Józefa Lassotę. (…)

Mijały miesiące od wyborów samorządowych 1994. Prawica przegrała wybory prezydenckie 1995. Daremnie oczekiwaliśmy na utworzenie jakiejś silnej partii ogólnopolskiej. Na domiar złego – w “Solidarności” małopolskiej narastał konflikt zakończony dwukrotną zmianą na stanowisku przewodniczącego regionu. Najpierw miejsce Stefana Jurczaka zajął Piotr Lewandowski, a następnie tegoż - Andrzej Szkaradek.

Poszczególne środowiska, zwłaszcza związkowe – nie kwapiły się jednak do utworzenia wspólnej organizacji. Dopiero z początkiem 1996 roku, czyli blisko 2 lata po wyborach, Jan Polkowski podjął zdecydowaną próbę powołania stowarzyszenia o nazwie ‘Samorządny Kraków’. Mocne wsparcie znalazł w klubie radnych – rzecz warta zaznaczenia, bo zwykle takie grupy nie są skłonne do powoływania zaplecza, które ograniczy ich autonomię. Do poparcia idei stowarzyszenia udało się w ciągu kolejnych kilku miesięcy przekonać nowe władze związku “Solidarność” w Małopolsce oraz środowiska polityczne, które niegdyś utworzyły komitet wyborczy. Latem 1996 roku powstał ok. dwudziestoosobowy komitet założycielski i stowarzyszenie zostało zarejestrowane. We wrześniu i październiku zapisało się do niego ponad 200 osób. Wśród członków stowarzyszenia byli (tak! tak!) – Andrzej Gołaś, Mirosław Handke, Teresa Starmach, Jerzy Jedliński.

Pierwsze walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia ‘Samorządny Kraków’ odbyło się w auli AGH 19 listopada 1996 r. Wybrane zostały pierwsze władze. Prezesem został Jan Polkowski, zastępcą – Barbara Bubula. W skład pierwszego zarządu weszła też Teresa Starmach – reprezentując środowisko ‘Solidarności’.”[5]

 

Pragnę stwierdzić, że „Samorządny Kraków” jakkolwiek jest mi w wielu sprawach odległy zarówno pod względem światopoglądu jak i koncepcji gospodarczych, to niemniej w mojej ocenie, stanowi bardzo wiarygodne źródło wiedzy o historii krakowskiego samorządu. Jeśli jednak ktoś ma dowody, że w przytoczonych fragmentach „Samorządny Kraków” mija się z prawdą, będę wdzięczna za ich przedstawienie. Na pewno je uwzględnię.

 

Z poważaniem

 

Katarzyna Migacz

Radna Miasta Krakowa



[2] bankier.pl,  Źródło: Komunikaty spółek ESPI (dawny Emitent), BWR S.A. Raport bieżący informacje o członkach zarządu, Raport bieżący 39/1999,  Nazwiska i imiona osób składających podpisy: Janusz Janicki - Z-ca Przewodniczącego Zarządu KomisarycznegoDanuta Szczęśniak - Dyrektor Dep. Inwestycji Kapitałowych”; http://www.bankier.pl/wiadomosc/BWR-S-A-Raport-biezacy-informacje-o-czlonkach-zarzadu-101855.html (23.11.2008r.)

[3] 23 listopada 1994 był dniem szczególnym. Tego dnia Klub "Twoje Miasto" przy współpracy SLD i gwałtownym sprzeciwie "Samorządnego Krakowa'', BBWR i części "Prawicy Razem" przeforsował zwiększenie liczby punktów sprzedaży alkoholu w Krakowie z 330 do 500. Ponieważ zwolennicy liberalizacji sprzedaży alkoholu dysponowali większością głosów, jedynym sposobem na to by nie dopuścić do podjęcia uchwały była próba złamania kworum przez radnych prawicowych. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem. W sali obrad pozostało 39 radnych z klubów "Twoje -Miasto" i SLD. Uchwała przeszła.

Natychmiast przeszła też uchwała o zakupie akcji BWR. Zanim do sali zdążyli wrócić radni z "Samorządnego Krakowa", BBWR (nie mylić z BWR) i Prawicy Razem. Przewodniczący szybko zarządził głosowanie, "bo sprawa jest pilna, a Panowie z Banku czekają".

Projekt uchwały referował skarbnik miasta Lesław Fijał. Przedstawił ofertę Banku Współpracy Regionalnej dotyczącą zakupu akcji w tak zwanej transzy wydzielonej, po cenie preferencyjnej, dla dotychczasowych udziałowców Banku. Gmina była już bowiem wówczas udziałowcem Banku w 3,53% (…). Termin zapisu na akcje BWR mijał 25 listopada. BWR zaoferował gminie zakup 33 tys. 333 akcji w cenie 60 tys. starych zł każda. Akcje w ofercie publicznej kosztowały wówczas 70 tys. zł. Skarbnik zaproponował radnym przeznaczenie na ten cel z budżetu Miasta kwoty 2 mld starych złotych. Uchwała przeszła gładko 33 za, brak przeciwnych, 8 wstrzymujących się.” Samorządny Kraków, Nr 10 29 lipca 1997 Tygodnik ISSN 1428-4987.

[4] „W lutym 1995 roku tą samą większością "Twoje Miasto" (Unia Wolności) i SLD, przy sprzeciwie "Samorządnego Krakowa", miasto przeniosło prowadzenie rachunku gminy do Banku Współpracy Regionalnej. Przetarg (a właściwie konkurs ofert) w tej sprawie ogłoszony został pod naciskiem opinii publicznej, już po rozmowach z BWR. Konkurs wygrał BWR, dając o 0,5 % lepsze oprocentowanie. Dziś przy pomocy aneksu umowa została kilkakrotnie zmieniona. Skarbnik, prezydent Lassota, Unia Wolności odmawia weryfikacji obecnych warunków umowy poprzez ogłoszenie ponownego przetargu. Z jakiego powodu posiadanie 3% akcji Banku przez Miasto miałoby mieć wpływ na wyjątkowo korzystną ofertę BWR? To tajemnica ekonomistów z Unii Wolności. Albo więc był rzetelnie przeprowadzony przetarg, albo decydowały argumenty, że miasto już posiada akcje Banku.” Samorządny Kraków, Nr 10 29 lipca 1997 Tygodnik ISSN 1428-4987.

Od grudnia czeka na rozpatrzenie w Radzie Miasta projekt uchwały w sprawie rozpisania przetargu na obsługę bankową gminy. Projekt zgłosiła grupa radnych niezależnych (w tym - nasi radni z Samorządnego Krakowa) oraz kilku radnych AWS.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o samorządzie terytorialnym, Rada Miasta wyznacza bank (banki) obsługujące konto gminy. Ostatnia taka uchwała miała miejsce w lutym 1995 roku, kiedy to głosami Unii Wolności i SLD przeforsowano powierzenie obsługi gminnego konta Bankowi Współpracy Regionalnej (BWR).

Wnioskodawcy uchwały o przetargu chcą odpolitycznienia decyzji w sprawie banku i wybrania oferty bezpiecznej i korzystnej dla gminy. Jest bowiem publiczną tajemnicą, że radny Unii Wolności tej i poprzedniej kadencji, a dziś - wiceprzewodniczący Rady Miasta Bogusław Kośmider jest jednym z dyrektorów BWR. Jak się jednak okazuje - AWS-owi bardzo trudno podjąć decyzję o rozwiązaniu współpracy z tym bankiem.

A oto wypowiedź prezydenta Krakowa Andrzeja Gołasia na sesji 30 grudnia (cyt. za oficjalnym stenogramem):

>... jest wniosek dotyczący wyboru partnera strategicznego dotyczącego obsługi finansowej Gminy, a dotyczy to Banku Współpracy Regionalnej, który nas obsługuje w tej chwili, a wniosek dotyczy rozpisania przetargu. Otóż proszę Państwa, jest to jedno z zadań priorytetowych, które podjęliśmy niezwłocznie po rozpoczęciu działań Zarządu. Zebrane zostały oferty współpracy od dwunastu najważniejszych banków w Polsce. One zostały przeanalizowane. I stanowisko Zarządu jest następujące. Wybór partnera powinien nastąpić w drodze negocjacji, w drodze analizy ofert, ale nie koniecznie w drodze przetargu. Tego typu działania nie odbywają się na drodze przetargowej. Jest to pewnego rodzaju spektakularne działanie, ogłoszenie przetargu, ale proszę zwrócić uwagę, że ogłoszenie przetargu na obsługę bankową to nie jest sprawa tak jednoznaczna jak zakup jakiegoś towaru, gdzie można jednoznacznie stwierdzić, że pięć jest więcej od trzy, a jeden jest mniej od dwa. Tam gdzie są bardzo wyraźne kryteria ilościowe, w grę wchodzi cały szereg elementów jakościowych i trzeba sobie zdawać sprawę, że w chwili obecnej, kiedy Bank Współpracy Regionalnej znajduje się w trudnej sytuacji, ogłaszanie przetargu stanowiłoby pewnego rodzaju wotum nieufności wobec tego Banku, a tym samym - osłabiło jego pozycję w negocjacjach dotyczących uzyskania bardzo poważnego inwestora strategicznego. A zatem stojąc na stanowisku, że problem ten powinien zostać rozwiązany w najbliższym czasie - myślę - do końca tego miesiąca - nie stoimy na stanowisku, ażeby celowe i słuszne było ogłaszanie w chwili obecnej przetargu. Został powołany Zespół w osobach Pana dr Jedlińskiego - Wiceprezydenta Miasta i Pana dr Szczypińkiego - Członka Zarządu, który zgodnie z podpisanymi umowami prowadzi negocjacje zarówno z Bankiem Współpracy Regionalnej, jak również z innymi bankami, a w szczególności z Bankiem Przemysłowo Handlowym. I te negocjacje mają na celu wybranie najlepszej oferty spośród tych 12-tu, które są przedmiotem analizy<.

Tyle prezydent decyzji. My zaś oczekujemy, że dojdzie do wyboru banku przy zachowaniu pełnego obiektywizmu i jawności Czy można to zrobić bez przetargu? (bk)” Samorządny Kraków, Nr 2 (58) 17 stycznia 1999 Tygodnik ISSN 1428-4987.

 

[5] Barbara Bubula, To dopiero pięć lat, Samorządny Kraków, Nr 27-28 (120-121) 31 października AD 2001, www.samorzadny.krakow.pl  ISSN 1428-4987